Hodowla psów rasy Leonberger


trofea


     Hodujemy leonbergery od wielu lat. Po raz pierwszy zachwyciliśmy się nimi na wystawie w Łodzi. Niedługo też kupiliśmy szczeniaczka - suczkę Bellonę. Po kilku miesiącach, kiedy stawała się coraz starsza, bardzo przeżywała gdy zostawała sama na podwórku. Była smutna. Postanowiliśmy, że kupimy jej koleżankę. Zamówiliśmy drugą suczkę w Czechach i czekaliśmy prawie rok na narodziny szczeniąt. Wreszcie pojechaliśmy ją odebrać. Była to Corra. Wiedzieliśmy już, że jest chora po operacji. Bellona wspaniale się nią zajęła. Oprowadzała po podwórku, opiekowała się. Nie czuła się już samotna. Kiedy Bellona miała pierwsze szczeniaczki, przywieźliśmy z Czech samca Adonisa. Ponieważ był tylko tydzień starszy, "adoptowała" go i karmiła razem ze swoimi dziećmi. Z tego miotu zostawiliśmy sobie Billę, bo dwa maluchy lepiej się chowają. Adonis i Billa byli nierozłączni. Niestety w tym czasie odeszła od nas Corra. Nie mogła już dłużej żyć, bardzo cierpiała. Rok później opuścił nas także Adonis. Został otruty. Najbardziej jego śmierć przeżyła Billa. Przecież zawsze byli razem. Przestała jeść, stała się apatyczna. Było z nią bardzo źle. Żeby ją pocieszyć, a także dlatego, że zrobiło się jakoś pusto na podwórku, przywieźliśmy ( także z Czech ) dwa pieski - Berga i Amora, z dwóch różnych hodowli.

psiarnia psiarnia

Najmłodszy z naszej hodowli jest Essej - synek Billi. Był tak rozkosznym szczeniaczkiem, że nie mogliśmy się z nim rozstać. Również z naszej hodowli jest Dżessi Dama, młodsza córka Bellony. Zostawiliśmy ją, aby mieć "komplet": trzy suczki i trzy psy. Nasze leonki nie mieszkają w kojcach, bo bardzo źle znoszą zamknięcie. Chodzą swobodnie po całym podwórku. Nocują w osobnym budynku, specjalnie dla nich przeznaczonym, tzw. psiarni. Na noc rozdzielamy jednak samce, Berga i Amora, ponieważ dorosły i przestały się lubić. Kiedy pada deszcz lub jest duży mróz, psiarnia jest ogrzewana. Leonbergery nie lubią wilgoci. Ich futro musi być suche, szczególnie na noc. Chociaż są długowłose, lubią sobie poleżeć od czasu do czasu przy kominku. Mniej natomiast lubią zabiegi pielęgnacyjne, szczególnie czesanie. A o sierść trzeba dbać stale. Szczególnie, że pokazujemy je na wielu wystawach. Zależy nam więc, żeby podobały się nie tylko sędziemu, ale i tym, którzy przychodzą na wystawę oglądać psy. Staramy się również, aby szczenięta z naszej hodowli były zgodne z wzorcem leonbergera. Starannie dobieramy partnerów dla naszych suk. Najczęściej jeździmy do krycia za granicę. Chcielibyśmy, aby rasa ta stała się bardziej popularna w Polsce.

Copyright © 2015 Mariusz Śliwiński

Wstecz
English version Polska wersja